Media o orkiestrze

06.2014

„Galliano i Baltic Neopolis w Szczecinie”

„(…) Orkiestra w niewielkim składzie miała nie lada zadanie. Współpraca z takimi wirtuozami jak Galliano nie należy do zadań codziennych, lecz zespół, zapraszając od wielu lat do Szczecina wspaniałych solistów i koncertmistrzów (Tomasz Tomaszewski, Daniel Stabrawa, Vasko Vassilev), ma już doświadczenie w pracy z artystami na światowym poziomie. Solista wraz z orkiestrą brzmiał rewelacyjnie. Akordeon nie należy do często spotykanego instrumentu w roli solisty z orkiestrą, lecz w rękach Galliano zróżnicowania kolorystyczne, wszelakie odcienia barw charakterystycznych dla wykonywanej muzyki i niezwykła wirtuozeria wywoływały zachwyt publiczności. (…)”

Grzegorz Sadłowski


02.2014

Recenzja płyty z kompozycjami Łukaszewskiego i Góreckiego

„(…) Interesująco brzmi zderzenie statecznych, klimatycznych utworów Łukaszewskiego z quasi improwizacyjną, miejscami frywolną, twórczością Góreckiego juniora. Łukaszewski w interpretacji Baltic Neopolis Orchestra jest niezwykle wyrazisty – we fragmentach szybkich dynamiczny, pikantny brzmieniowo (Allegro molto, Andantino, Comodo z Sinfonietty), w częściach wolnych nastrojowy, mroczny, stagnacyjny (…)”

Maria Wilczek-Krupa


02.2014

Recenzja płyty z kompozycjami Łukaszewskiego i Góreckiego

„(…) Muzyka, którą przynosi recenzowana płyta, zachwyca od pierwszych dźwięków. (…)”

Beata Górecka-Młyńczak


10.2013

Recenzja „Kompozycji Szczecińskich”

„(…) Bohaterem prezentowanej pozycji jest młoda wiekiem i stażem, istniejąca od pięciu lat formacji Baltic Neopolis Quartet, (…) rozległe zainteresowania repertuarowe jej członków i ich muzyczna ciekawość wiodą do oryginalnych projektów, nietypowych miejsc, w których dają koncerty. Ów entuzjazm do rzeczy nowych przekłada się bardzo dobrze na odpowiednie efekty artystyczne pracy formacji. Słychać bowiem w jej grze zaangażowanie oraz brak rutyny potrzebne do przyciągnięcia uwagi odbiorcy dziełami niezbyt znanymi, aczkolwiek bardzo wartościowymi i wartymi poznania. Szczecińskiej grupie udało się to wyśmienicie (…)”

Paweł Chmielowski


29.09.2013

„Inauguracja sezonu Baltic Neopolis Orchestra”

„(…) muzycy zaprezentowali Kwartet smyczkowy e-moll Giuseppe Verdiego w opracowaniu na orkiestrę smyczkową. Interpretacja tej kompozycji była przemyślana i zaplanowana w każdym szczególe. Najbardziej porywająca była część druga, w której artyści świetnie ukazali zmienność nastrojów i charakterów.”

Oktawia Prokurat


04.09.2013

Verklaerte Nacht w Gorzowie”

„(…) Dzieło Schönberga ze względu na trudność wymaga składu sześciu solistów, których poszczególne tematy przeplatają i uzupełniają się wzajemnie tworząc masę dźwiękową, w której wyodrębnienie ważniejszych partii jest warunkiem prawidłowego odbioru dzieła przez słuchaczy. Szczecińskim i gorzowskim solistom znakomicie udało się to osiągnąć. Wyraźnie podkreślali zarówno walory tematyczne dzieła, jak i niesamowite partie akompaniamentów. Słuchając utworu miało się wrażenie, iż każda z wewnętrznych części przechodzi płynnie w kolejną z pieczołowitym uwzględnieniem zależności tematycznych, agogicznych i charakterologicznych.

(kr)


03.09.2013

„Baltic Neopolis Quartet grał w Korei”

08.04.2013

„Radość muzykowania”

„(…) Popisem muzykalności, wszechstronności i radości były „Tańce rumuńskie” Beli Bartoka, a zwłaszcza finałowa „Muzyka chasydzka” w aranżacji Bernarda Le Monniera. Jego skrzypcowe dialogi z Filipem Lipskim (…) i Łukaszem Górewiczem, partie altówek (Emilia Goch, Wojciech Mazur) i kontrabasu (Michał Mitschke), wiolonczelowe solo Tomasza Szczęsnego (motyw „Hava Nagila”) oraz istna wirtuozeria i swoboda, z jaką Bernard Le Monnier prowadził zespół, wywołały spontaniczną owację publiczności.”

Bogdan Twardochleb


03.04.2013

„Nastrój i rytm”


19.03.2013

„Koncert minął szybko”

„(…) Rewelacyjnie (chyba można tak powiedzieć) zabrzmiał kwartet Schuberta, ta muzyka romantycznego zmagania się z życiem i losem, prawdziwy tryumf artysty nad jego nieodwołalnymi wyrokami. Pięknie, pewnie i z wyrazistą artykulacją zagrane były partie skrzypiec, między innymi w pierwszej części i w finale, czy też solo wiolonczeli w części trzeciej. Przez cały utwór prowadzony jest zresztą charakterystyczny, przejmujący dialog pierwszych skrzypiec i wiolonczeli, niczym spór między nadzieją a przeznaczeniem.”

Bogdan Twardochleb